


Schronisko Plesnivec i Zielony Staw Kieżmarski
Najważniejsze informacje o szlaku do Schroniska Plesnivec
Przebieg: Tatrzańska Kotlina – Chata Plesnivec (Schronisko pod Szarotką – Biały Staw Kieżmarski – Zielony Staw Kieżmarski – Biała Woda Kieżmarska
Dystans: 19,2 km
Szacowany czas przejścia: 6:23 h
Suma podejść: 1104 m
Suma zejść: 915 m
Szczyty na szlaku: brak
Schroniska na szlaku: Chata Plesnivec (Schronisko pod Szarotką, Schronisko przy Zielonym Stawie Kieżmarskim)
Trudności techniczne: brak
Wycieczkę rozpoczynam na parkingu w Tatrzańskiej Kotlinie. Wyjątkowo nie będę robił pętli, ponieważ przyjechaliśmy na Słowację na kilka dni i korzystam z wynikających z tego możliwości logistycznych – Krzysiek, który mnie tu podrzucił, zapewnił mnie, że jeśli nie zgram się ze znajomymi, którzy będą dojeżdżać później, powstrzyma się od spożywania napojów wyskokowych i podjedzie po mnie na parking w Białej Wodzie Kieżmarskiej.
Ruszam zielonym szlakiem i od razu narzucam konkretne tempo. Jest już po 13:00, a mam w planie przejść niemal 20 km i zdążyć na hucznie zapowiadającą się imprezę z okazji okrągłej rocznicy naszej matury.
Parking w Tatrzańskiej Kotlinie
Zielonym szlakiem do Chaty Plesnivec
Szlak początkowo wiedzie szeroką, wygodną ścieżką, lecz wkrótce nabiera nieco bardziej dzikiego charakteru i zwiększa się jego nastromienie. Gdy między drzewami wyłania się stok Rakuskiej Czuby i grań prowadząca na Kieżmarski Szczyt, zdaję sobie sprawę, że nie spodziewałem się w tym miejscu tak kapitalnych widoków. Szeroka panorama, a do tego klimatyczna, prowadząca przy skałach ścieżka, powodują, że szlak, którym idę, trafia na listę tych, które będę z przyjemnością polecał na mniej wymagające wędrówki.
Urokliwy zielony szlak do Chaty Plesnivec
Odpoczynek w Chacie Plesnivec i droga na Rakuską Polanę
Chata Plesnivec (Schronisko pod Szarotką) jest ostatnim, w którym nie byłem w Tatrach, głównie za sprawą logistyki – nie wiedzie przez nie szlak na żaden ze szczytów i trudno o ułożenie przebiegającej przez nie pętli. Ponieważ stoi nieco z boku, spodziewałem się, że w piątkowe popołudnie budynek będzie świecił pustkami, a tymczasem niemal wszystkie ławki na zewnątrz są zajęte. Zamawiam kawę, wręczam tabletki przeciwbólowe sympatycznej rodaczce i kilkanaście minut później ruszam w dalszą drogę.
Za schroniskiem robi się stromo, ale jest też na co popatrzeć – szeroka perspektywa powoduje, że co jakiś czas zatrzymuję się i przyglądam majestatycznej równinie oraz okolicznym skałom. Wkrótce jednak wchodzę do lasu i tracę z oka ciekawe widoki. Na te muszę poczekać do momentu, w którym docieram do Rakuskiej Polany – Tatry Wysokie z jednej i stoki Tatr Bielskich z drugiej powodują, że kręcę głową i cieszę oczy pięknem krajobrazu.
Szczyty Tatr Bielskich w drodze nad Biały Staw Kieżmarski
W drodze nad Biały Staw Kieżmarski
Kilkanaście minut później zaczynam się niecierpliwić – wydawało mi się, że spod Szarotki jest przysłowiowy rzut beretem nad Biały Staw Kieżmarski, ale droga dziwnie się ciągnie, a stawu jak nie było, tak nie ma. W końcu dostrzegam ścieżkę prowadzącą po stoku i zgaduję, że zguba kryje się za wzniesieniem. Pokonuję zakosy i kilka minut później staję nad stawem. Próbuję złapać zasięg i ustalić, jak bardzo muszę się spieszyć na parking.
Okazuje się, że nie muszę, ponieważ Gabrysia z Darkiem, którzy stanowili alternatywę podwózki dla Krzyśka, nie wyjechali jeszcze ze Śląska, a patrząc na piątkowe korki, mogę spokojnie zakładać, że nie dojadą tu wcześniej niż za 4 godziny. Chwilę odpoczywam nad stawem, przypominam sobie zabawną sytuację z miejscowymi kaczkami i ruszam w kierunku Zielonego Stawu Kieżmarskiego.
Szczyty Tatr Bielskich i Stręgacznik
Samotna wędrówka i leśne echa
Od długiego czasu jestem na szlaku sam. Lubię takie spacery, tym bardziej że czasy, kiedy szlaki po słowackiej stronie Tatr świeciły pustkami, przeszły już do historii. Wędrówka w pojedynkę ma jednak jeden istotny mankament – kilka osób robi zwykle więcej hałasu, szczególnie gdy prowadzi ze sobą jakąś rozmowę. Teraz poruszam się w absolutnej ciszy i gdy w odległości kilkudziesięciu metrów ode mnie rozlega się sympatyczny ryk (wszystko wskazuje na to, że to mały niedźwiedź), nie pozostaje mi nic innego, jak zacząć klaskać w dłonie.
Idę tak przez kolejne kilka minut, zdając sobie sprawę z tego, że gdyby obserwował mnie ktoś z boku, doszedłby do wniosku, że postradałem rozum. W końcu oddalam się na bezpieczną odległość od miejsca, w którym coś buszowało przy szlaku, oddycham z ulgą i pokonuję ostatnie, średnio przyjemne kamienie na ścieżce prowadzącej do Zielonego Stawu.
Schronisko nad Zielonym Stawem Kieżmarskim
Zejście w stronę Białej Wody Kieżmarskiej
Staję przy schronisku, ale zanim do niego wejdę, orientuję się, jak wyglądają moje opcje podwózki z parkingu. Ponieważ Krzychu na mnie czeka, postanawiam nie mitrężyć czasu i ruszam dobrze znanym szlakiem w stronę Białej Wody Kieżmarskiej.
Zalegające na ścieżce kamienie jak zwykle mocno mnie irytują i skutecznie spowalniają wędrówkę, ale i tak idzie się znacznie przyjemniej niż zimą, gdy zjeżdżają nią tabuny skiturowców. Z czasem szlak staje się wygodniejszy, dzięki czemu mogę nieco przyspieszyć. Docieram do parkingu i uzupełniam niedobór kalorii – dziś energia jeszcze mi się przyda.
Dziękuję, że dotarłeś do końca tej opowieści. Mam nadzieję, że ten tekst będzie dla Ciebie inspiracją do zaplanowania kolejnej wędrówki i ruszenia na szlak.
Jeśli jednym z Twoich górskich celów na najbliższy czas są Tatry Słowackie, nie musisz tracić godzin na żmudne planowanie logistyki. W moim e-booku „Wędrówki po Tatrach – Najpiękniejsze szlaki Tatr Słowackich” zebrałem wszystko, co najważniejsze, by bezpiecznie ruszyć w drogę: mapy, profile wysokości, porady praktyczne i prowadzące krok po kroku opisy tras.
Chcesz zobaczyć, jak to wygląda w praktyce? Na stronie poniżej sprawdzisz szczegóły i pobierzesz darmowy fragment przewodnika:
https://2wierchy.pl/przewodnik-tatry-slowackie
A w podziękowaniu za czas spędzony na moim blogu mam dla Ciebie prezent. Jeśli zdecydujesz się na pełną wersję, kod CZYTELNIK obniży cenę e-booka o 10 zł. https://www.naffy.io/2wierchy/przewodnik-tatry-slowackie






























